Przeciek z Kapituły Orderu Orła Białego. Taką radę dostał Karol Nawrocki
Karol Nawrocki ogłosił 19 czerwca, że odbiera prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego. Jak podkreślił, powodem była zgoda Zełenskiego na nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych honorowego imienia "Bohaterów UPA".
Jaka była rekomendacja Kapituły?
Posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego, które odbyło się 8 czerwca. Kancelaria Prezydenta informowała po nim, że prezydent zapoznał się z opinią gremium i podejmie decyzję "w odpowiednim czasie". Nie ujawniono wówczas jednak, jakie stanowisko zajęła Kapituła.
Jak ustaliła w piątek "Gazeta Wyborcza", już po ogłoszeniu przez prezydenta Karola Nawrockiego oficjalnej decyzji, rekomendacja była jednoznaczna: order powinien zostać odebrany, chyba że po stronie ukraińskiej pojawi się wyraźny gest lub próba wycofania się z kontrowersyjnej decyzji. – Nasza rekomendacja była taka, że order powinien zostać odebrany, chyba że ze strony ukraińskiej nastąpi jakaś refleksja i wykonają jednoznaczny gest – powiedział dziennikowi jeden z członków Kapituły.
W skład Kapituły, poza prezydentem jako Wielkim Mistrzem Orderu, wchodzą Zofia Romaszewska, Michał Kleiber, Bronisław Wildstein i Wojciech Roszkowski.
Czekanie na reakcję Ukrainy
Według rozmówcy "Wyborczej", po stronie polskiej liczono jeszcze na zmianę stanowiska Kijowa. Miała na to wskazywać m.in. niezapowiedziana wizyta jednego z głównych doradców Zełenskiego w Warszawie tuż przed obradami Kapituły. Ostatecznie jednak – jak wynika z relacji – żadna reakcja nie nastąpiła. – Poczekaliśmy, a ponieważ nic się nie stało, prezydent podjął decyzję zgodną z radą Kapituły – powiedział rozmówca gazety.
I dodał: – Nie nastąpił z tamtej strony jakikolwiek gest, żadnego tłumaczenia, przeprosin, czegokolwiek. Dalsze czekanie nie miało sensu.
Nawrocki ogłosił decyzję
W piątkowym nagraniu opublikowanym przez Kancelarię Prezydenta Karol Nawrocki przekonywał, że decyzja ma charakter historyczny i symboliczny. – Ofiar naszych przodków nie można zdradzić milczeniem. Prawda historyczna nie jest i nie może być kartą przetargową – mówił.
Prezydent zaznaczył jednocześnie, że odebranie odznaczenia nie oznacza zmiany polskiego kursu wobec Ukrainy. – Decyzja ta nie jest przeciwko narodowi ukraińskiemu. Nie zmienia strategicznego kierunku polskiej polityki bezpieczeństwa. Wspieraliśmy i wspieramy Ukrainę – podkreślił.